28 listopada 2018

Vianek - Tonik i żel (co o nich sądzę, jak się sprawdzają)



Witajcie!

Dziś przychodzę do Was z recenzją dwóch produktów firmy Vianek.
Wiem, że średnio lubicie tego typu posty , ale z dwojga złego lepszy rydz niż nic.
Macierzyństwo sprawia że pozostaje mi niewiele czasu dla siebie, co sprawia że również i dla bloga, więc malowanie paznokci i makijaż idzie na boczny tor, jednak pielęgnacja wciąż jest dla mnie ważnym tematem.
Zwłaszcza pielęgnacja twarzy, bo jak wiadomo , źle oczyszczona skóra szybciej się starzeje a makijaż nie wygląda na niej zbyt dobrze, więc kiedy już mam możliwość go zrobić, chcę być przygotowana. 

I tu właśnie z pomocą przychodzą mi  dwa produkty firmy Vianek.

Enzymatyczny żel myjący do twarzy  i nawilżający tonik mgiełka do twarzy.


Co przekonało mnie do wyboru tych a nie innych produktów?
Enzymatyczny żel myjący do twarzy  - posiada ekstrakt z owoców porzeczki.
Producent rekomenduje go do cery naczynkowej , zaczerwienionej i wrażliwej.
I choć moja taka nie jest (mam cerę mieszaną) to wiem że taka delikatna ingerencja jest dla mojej skóry wystarczająca. Owszem używam mocniejszych pilingów, ale to enzymatyczne są moim faworytem, jeśli potrzebuję mocniejszego złuszczenia - sięgam po nie, ale na codzień wystarczy mi ten.
Tak więc nadaje się również do oczyszczania skóry aby zmyć resztki makijażu, dozuję dwie pompki na zwilżoną gąbeczkę i wcieram w twarz, następnie zmywam wodą, omijając okolice oczu. 

Jedyne co mi nie odpowiada to zapach, jest taki typowo eko prawdopodobnie jest to zapach rumianku  i choć dla niektórych może to być atut mi przeszkadza.
 Postanowiłam mimo to go używać , ponieważ odpowiada mi jego formuła.


Co pisze producent?
"Wyjątkowy żel , przeznaczony do oczyszczania cery naczynkowej , zaczerwienionej , wrażliwej.
Bromelaina - enzym proteolityczny z ananasa delikatnie złuszcza martwy naskórek i wygładza.
Ekstrakt z owoców czarnej porzeczki to źródło witaminy c , dzięki której skóra jest odporniejsza na skutki działania czynników zewnętrznych. Żel skutecznie myje, nie naruszając naturalnej bariery lipidowej, a olejek rumiankowy przynosi ukojenie."



Nawilżający tonik mgiełka do twarzy - z ekstraktem z ziela owsa
Tonik ten przeznaczony jest do cery suchej, czyli znów nie do mojej, jednak ja lubię produkty nawilżające i to mnie przekonało. Jak dotąd nie używałam toników-mgiełek , a ten nim jest, przyznam że ta forma niezbyt mi odpowiada, tym bardziej że aplikuje bardzo duże krople produktu. Dlatego też pryskam go bezpośrednio na wacik i nim przecieram twarz. 


Ten produkt również nie odpowiada mi zapachowo. Chyba jednak wolę bardziej kwiatowe w zapachu produkty. 
Zapytacie pewnie, dlaczego używam tych produktów skoro mi nie odpowiadają?
Bo działają, naprawdę. 
Dodatkowym atutem są ich opakowania, małe i poręczne, bez problemu mieszczą mi się w podróżnej kosmetyczce. 



Co pisze producent?
"Łagodny tonik-mgiełka o działaniu nawilżającym, przeznaczony do codziennej pielęgnacji cery suchej i wrażliwej, idealnie uzupełnia demakijaż. Dzięki zawartości kompleksu humektantów  (mocznik + kwas hialuronowy) , zapobiega utracie wody i chroni przed negatywnymi czynnikami . Panthenol , ekstrakt z ziela owsa zwyczajnego oraz cenny olej z kiełków pszenicy łagodzą i przywracają skórze równowagę."









2 komentarze: