18 grudnia 2014

Models own - fizzy cola

Witajcie!

Parę dni mnie nie było i przez tych parę dni pazurki moje nie były malowane, ale jakoś listeczki wytrwały na nich. Jednak przed owymi listkami na moich pazurach leżał lakier Models own - fizzy cola. Ale wiadomo jak to ja najpierw na bloga wrzucam wzorki :) i widzę że dobrze zrobiłam bo przez te dni zdążyliście się napatrzeć na piękne listeczki które wykonałam za sprawa płytki BPS.

Jednak wróćmy do tematu, przedmiotem dzisiejszego postu jest lakier Models own - fizzy cola. Ten lakier zachęca nie tylko nakrętką na której znajduje się naklejka z jakże apetycznie wyglądającymi łakociami, ale i mieniąca się zawartość jest także kusząca.


Przyznam szczerze, że do zakupu owego lakieru nakłoniła mnie recenzja u LucyStash. W której zdjęcia idealnie odwzorowują istotę tego lakieru. Mi chyba najtrafniej udało się uchwycić te migoczące błyski w poniższym zdjęciu:


Kolor to naturalny beżowy brąz z błyszczącymi na złoto mniejszymi drobinkami i większymi błyszczącymi na srebrno. Lakier ma cieniutki pędzelek, co może utrudniać aplikację mniej wprawionej ręce, dodatkowo lakier jest bardzo gęsty co również sprawia, że trzeba bardzo szybko rozprowadzać go po paznokciu.


Według producenta lakier ten ma pachnieć coca-colą tudzież łakociami o ich smaku, przyznam szczerze że mam baardzo wrażliwy węch, ale mój nos tego aromatu nie poczuł, o ile w ogóle jakikolwiek ładny zapach miałby mieć lakier to ja i mój nos go nie wyczuliśmy. Jedyne co stwierdzam, że lakier pachnie czy też śmierdzi mniej "lakierowo", dla mnie to żaden kłopot bo osobiście lubię zapach lakierów , ale jeśli ktoś nie przepada za takim zapachem to myślę że ten lakier taki wrażliwy nos zadowoli.


 Opakowanie czyli butelka lakieru ma kształt walca o dość sporych gabarytach bo lakier ma pojemność 14 ml. Jednak nakrętka jest mało poręczna, a przy pędzelku tak małych gabarytów, wręcz wielka, co zdecydowanie utrudnia aplikację lakieru. Regularna cena produktu to 25 zł u Maani jednak teraz trwa promocja i lakiery te można nabyć z 40 % upustem (szczegóły na stronie sklepu).







 Na koniec chciałam Wam przypomnieć o trwającym na moim blogu rozdaniu. Zgłoszenia i szczegóły <tutaj>

9 komentarzy:

  1. mam tp coat z limitowanej edycji Essence o zapachu truskawkowym i zapach utrzymuje się do 3 dni, więc gdyby ten lakier pachniał - gwarantuję, że byś poczuła ;)
    Jakoś nie przepadam za brązami, ale ofertę sklepu sprawdzę ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. tak podejrzewam :) mam jeszcze jeden z tej serii ale go nie testowałam jeszcze

      Usuń
  2. Cała kolekcja z tymi nakrętkami to świetny pomysł :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Szkoda, że nie wyczułaś zapachu. Ja jeszcze nie posiadam żadnego, pachnącego lakieru. Ale kolor jest piękny, taki w moim stylu :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nie wiem o co chodzi, bo z mySecret tez miałam pachnący i nie czułam, no chyba ze ściema producentów ;)

      Usuń
  4. jakoś nie do końca mnie przekonuje ten kolorek :P

    OdpowiedzUsuń
  5. Kolor jakoś do mnie nie przemawia, ale jest ciekawy :)

    OdpowiedzUsuń