28 lutego 2014

How it's made? Czyli krok po kroku



Witajcie!

Pamiętacie ten post gdzie głównie podobał się słonik?
Nie słonika nie będzie niestety, ale mam dla Was gołąbki, misia i atomówki.
Oczywiście wszystko dla przykładu.

Metoda jest o tyle łatwa że można sobie coś namalować na kartce (ja tak zrobiłam) 
jak i też wydrukować z internetu w gabarytach pod paznokcia, 
świetnie też sprawdzą się stare reklamy gdzie były dzwonki i tapety do pobrania (stąd się wziął słonik).

Wiem ze niektórzy myślą że jestem utalentowana ale ja robię tylko te łatwiejsze wzorki :D
do naklejek nie mam serca więc sama wymodziłam sobie naklejki.
Natchnęła mnie do tego ostatnia stempelkowa metoda z wypełnianiem przestrzeni, 
którą zobaczyłam u Lucy`s Stash


No więc najpierw narysowałam gołąbki...

...misia...

...atomówki...

...potem nakleiłam taśmę i pokryłam miejsce rysunku topem...

... gdy top wyschnął pomalowałam po linii czarnym lakierem, a następnie wypełniłam przestrzeń...

... gdy wyschło (na drugi dzień), odkleiłam delikatnie od taśmy i przykleiłam do świeżo pomalowanego pazurka, a na koniec całego paznokcia pokryłam topem. 

I voi la pazurki zrobione.




Macie jakieś pytania? Coś niezrozumiale napisałam? Dajcie znać :)
I powiedzcie co Wy o tej metodzie sądzicie :)


17 komentarzy:

  1. Jakie piękne, masz talent. :)

    OdpowiedzUsuń
  2. WOW ! Pierwszy raz słyszę o tej metodzie ! Muszę kiedyś ją wypróbować :)
    http://credo-in-virtute-tua.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  3. Coś wspaniałego ! Koniecznie muszę spróbować tej metody !

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. polecam, na paznokciu to jednak trochę trudniej niż na kartce

      Usuń
  4. O matko! :)
    Ja jeszcze nie próbowałam tej metody, ale czas to zmienić :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. spróbuj, bardzo fajny sposób jeśli sprawnie idzie malowanie tylko na jednej ręce a wzorek chcesz mieć na dwóch :)

      Usuń
  5. genialna metoda zwłaszcza do pomalowania pazurków ręką mniej sprawną ( w moim wypadku lewą )

    Śliczne wzorki :D

    OdpowiedzUsuń
  6. Pięknie to wykonałaś, wyglądają na bardzo cieniutkie, nie widać zupełnie ile warstw i ile czasu trzeba poświęcić na takie cudo. Słyszałam już o tej metodzie dosyć dawno, ale jakoś nie mogę się za to zabrać - szkoda mi czasu na moje krótkie, zniszczone pazury:(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no na całe szczęście fajnie się to prezentuje :)

      Usuń
  7. Muszę to koniecznie spróbować ;) Ciekawi mnie tylko jak odklejasz te 'naklejki' od taśmy schodzi Ci tak ładnie ta warstwa lakieru?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. mam takie "urządzenie" połączona wykałaczka ze szpilką i tą stroną ze szpilką podważam i elegancko odchodzi

      Usuń
    2. dziękuje za odpowiedz :) Wypróbuje na pewno :)

      Usuń
  8. Świetnie wyszło i metoda boska :D

    OdpowiedzUsuń