2 września 2013

Denko i substytuty



Witajcie Kochane!

Dziś szybki post i pierwszy raz na blogu denko.
Moim zdaniem to taka troszkę głupota pokazywać śmieci ale tak wyszło, że nie miałam Wam jak zobrazować inaczej mojego nazwijmy to problemu, więc będzie tak.
Jakiś czas temu wspominałam Wam na blogu że poszukiwałam mojego ulubionego peelingu ( zużyłam 3 opakowania tak go lubiłam), oczywiście skutki było opłakane bo nie znalazłam.
Jednak tak los chciał że w sobotę wybrałam się do mojej kuzynki do Namysłowa , myślę sobie większe miasto może tak znajdę i powiem Wam że nie!
Tesco, Kaufland , Rossman, Natura - nigdzie! Nie było go!
Ostatni przystanek - Biedronka, no chyba nikt nie sadzi że tam go znalazłam i słusznie, bo nie znalazłam, ale za to dorwałam dwa substytuty  tegoż produktu.

Ale zanim do nich przejdę to jeszcze kilka słów o produktach wyżej.
A więc począwszy od lewej:
- żel pod prysznic Biały Jeleń - dzięki uprzejmości firmy Pollena dostałam go jako jeden z produktów na spotkaniu blogerek które jak pamiętacie odbyło się w czerwcu.
Żel był tak świetny i tak pięknie pachniał że zniknął w mig - stawiam na to że Mamuśka pomogła mi go zdenkowac ;)
- kolejny produkt to mój fantastyczny peeling z Johnson&Johnson Clean&Clear 
Bóg jeden raczy wiedzieć co się stało że nigdzie nie mogę go znaleźć, w internecie nie znalazłam żadnej informacji, a na pólkach stoi tylko ten drugi granatowy.
- Kolejny produkt to płyn do kąpieli Majlo najgorszy płyn do kąpieli jaki miałam - bubel nad bublami, żeby nie mylić z bąbelkami bo i tych za dużo nie wytwarza, a i zapach pozostawia wiele do życzenia jak to jest morski to pff... bez komentarza. Ale na szczęście łatwo na niego się nie trafi bo to produkt sieciówek drogerii Aster które zniknęły z rynku na szczęście.
- a na koniec pewnie znany wielu z Was szampon do włosów dla dzieci do kupienia w Rossmanie Babydream. Ślicznie pachniał i rewelacyjnie się pienił, kupiłam go dla siebie ale w zasadzie to zdenkował go mój ukochany siostrzeniec który był i jest częstym gościem u mnie w domu :)

A teraz przedstawiam Wam moje nowe nabytki:

Pierwszy to normalizujący żel - peeling oczyszczający do skóry mieszanej i tłustej.


Oczywiście z mikrogranulkami. Przyjemnie pachnie , jak wszystkie produkty BeBeauty no morze prócz zmywacza i jest tani.


Drugi to Garnier - Czysta Skóra - żel oczyszczający przeciw zaskórnikom.
Głęboko oczyszczający pory - do skóry tłustej z niedoskonałościami. 


Z kwasem salicylowym i mikrogranulkami. 
Jest droższy od tego wyżej i pachnie glinką, nie przepadam za tym zapachem, 
ale z kolei mikrogranulki są "przyjemniejsze" .


Zobaczymy czy dadzą rade na dłuższą metę zastąpić swojego poprzednika, raczej wątpię.
Jeśli się natknę na tamten peeling na pewno od razu kupie ze trzy tubki.
A Wy zauważyłyście brak jego na półkach?

13 komentarzy:

  1. Z tych wszystkich produktów miałam tylko szampon BD :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Żel pod prysznic Biały Jeleń jest świetny.

    OdpowiedzUsuń
  3. Żel-peeling BeBeauty ja sobie bardzo chwalę ;)
    Mam nadzieję, że i Tobie przypadnie do gustu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. tez mam taką nadzieję, zwłaszcza jeśli nie zamierzają oddać na półki mojego peelingu!! ;/

      Usuń
  4. lubię ten kosmetyk z bebeauty :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Miałam kiedyś ten peeling który chciałaś kupić i wyrzuciłam go prawie całego do kosza bo u mnie się nie sprawdzał :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. trzeba było zostawić go dla mnie, bym odkupiła :(

      Usuń
  6. ten żel peeling baaardzo lubię a ten garnier ile cie kosztował?

    OdpowiedzUsuń
  7. bardzo lubie denka
    mozna sie wiecej dowiedziec o kosetykach
    x x x

    OdpowiedzUsuń
  8. Uwielbiam peeling z St. Ives:) polecam:)

    OdpowiedzUsuń