25 lutego 2013

Olejowanie kontra kremowanie włosów


Tak dobrze widzicie kremowanie. Ostatnio coraz więcej słychać na ten temat w blogosferze. Ja oczywiście z racji tego że jestem bardzo dociekliwą osoba postanowiłam zagłębić się w temat. Oczywiście na sobie jeszcze nie zdążyłam przetestować działania ale myślę , ze dziś się to zmieni, bo jestem strasznie ciekawa efektu, a skoro olejowanie nie przyniosło oczekiwanych przeze mnie rezultatów to pora coś z tym zrobić.

Na początku zastanawiałam się czy w ogóle jest sens kupować nowy kosmetyk , skoro mam w domu jeszcze z 5 olei , ale jednak. Byłam dziś na poczcie , a po drodze (dla mnie niestety) jest Rossmann więc stwierdziłam , a co mi tam wejdę na chwilkę i zobaczę tylko jaka cena, no i może ewentualnie kupię żel do twarzy (będzie recenzja)  bo już niemal nie mam czym zmywać makijażu (zostały mi dwa mleczka w których widać dno i maska-żel-peeling którego nie uśmiecha mi się stosować na co dzień).

No złośliwość rzeczy martwych chyba o tym zdecydowała, bo jak się okazało , owy krem (którego miałam sprawdzić tylko cenę) był na promocji (7,99 zł), więc jakby Modnania miałaby nie skorzystać z takiej okazji i wzięłam (no jasne!).

Cóż mogę o nim powiedzieć:
  • ma konsystencję budyniu - jak dla mnie super bo uwielbiam taki własnie stan skupienia a skoro mam go stosować na włosy to tym bardziej,
  • zapach , przyjemny kakaowy z duszącą nutką - w sumie spodziewałam się ze będzie miał zapach bardziej kakaowy,
  • ma kremowy kolor oraz wyraźnie nawilża skórę,
  • w składzie mamy masło sheaolej kokosowymasło kakaowe oraz pantenol,
  • plusem jest to że kosmetyk zabezpieczony jest sreberkiem.



jeszcze zbliżenie na etykietę:



A teraz przedstawię wam różnicę miedzy olejowaniem a kremowaniem z mojego punktu widzenia.
  • zapach - oleje (przynajmniej większość) mają nieszczególnie ładne zapachy, co innego kremy, możemy wybierać , przebierać kto co lubi
  • konsystencja - dla mnie kluczowe zagadnienie - oleje jak wiadomo są oleiste co utrudnia ich aplikację , ja stosowałam metodę która polegała na wlaniu łyżki stołowej oleju do miski z wodą i tam należało maczać włosy póki cały olej nie znalazł się na nich. W przypadku kremu idzie łatwiej i sprawniej , jak z maskami i odżywkami, bierzesz zadowalającą ilość i aplikujesz bezpośrednio na włosy. Potem tak jak w przypadku olejowania, kładziesz się spać a rano zmywasz szamponem .
Z mojej strony to by było na tyle , więcej nic nie powiem bo nie wiem , muszę się przekonać na własnych włosach i wówczas zdam wam relację. A tym czasem polecam wam kilka blogów o tej tematyce:






15 komentarzy:

  1. również się na niego czaję ale jeszcze nie jestem przekonana do tego całego kremowania :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nie dowiesz się puki nie spróbujesz :)

      Usuń
  2. Wyjęłaś mi z ust wszystko, co chciałam powiedzieć :D Również dziś byłam w Rossmannie,bo kremik był na promocji a ja czytałam wiele pozytywnych opinii.Też myślałam,że zapach będzie kakaowy:D i sprawdzałam,czy ktoś go nie używał(często ludzie pchają paluchy) a tu sreberko,ha! Zadowolona wyszłam z tym produktem i niedługo również zacznę testować i recenzja się i u mnie pojawi ale jestem pozytywnie nastawiona na ten kremik :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. tak sreberko dobra rzecz chociaż nie powiem są wstrętne babuchy i potrafią nawet sreberko zerwać ;/

      Usuń
    2. Tak, masz rację :D na szczęście można to sprawdzić.Jak kupowałam, to odkręciłam i sprawdziłam,czy sreberko się dobrze trzyma i było ok :)

      Usuń
  3. chyba zacznę stosować tą metodę

    OdpowiedzUsuń
  4. muszę też kupić, fajny ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polecam :) ja właśnie go użyłam, ślicznie pachnie

      Usuń
  5. Ani olejowania ani kremowania jeszcze nie próbowałam.

    OdpowiedzUsuń
  6. nie slyszalam o kremowaniu
    takze przydatny dla mnie post!
    x

    OdpowiedzUsuń
  7. Czytałam o kremowaniu, ale osobiście nie stosowałam...jeszcze:P

    OdpowiedzUsuń