18 kwietnia 2012

Moje włosy + paczuszka

Dziewczyny muszę wam o tym napisać :) a mianowicie co zaobserwowałam podczas wczorajszej i dzisiejszej pielęgnacji moich włosów.

Wczoraj przed pójściem spać postanowiłam wziąć się wreszcie za olejowanie moich włosów. Przespałam cała noc z głową zawiniętą w folię aluminiową , rano wstałam i zamieniłam na ręcznik a po kilku godzinach zmyłam całość szamponem pokrzywowym.

Kolejnym krokiem było nałożenie mlecznej maski na włosy i dodatkowo stuningowałam ją kilkoma kroplami keratyny . Wzięłam szeroki grzebień i rozczesałam maskę równomiernie na włosach. Po upływie jakiś 7 minut zmyłam całość zimna wodą, oczywiście w celu zamknięcia łuski włosa.

I tak teraz chodzę sobie , a włoski się suszą. Wydaje mi się że trochę mi chyba zostało oleju na głowie no ale cóż :| Na koniec jeszcze w celu łatwiejszego rozczesania włosków użyłam mgiełki z Gliss Kurr . Oczywiście drink z drożdży jak co dzień wypity :)

Jakie są moje spostrzeżenia:
  • włosy nie są rozczapierzone 
  • gdy złapie kosmyk włosów wszystkie włoski idą w jednym kierunku a nie każdy w inną
  • podczas czesania włosów nie elektryzują się (co jest dla mnie najistotniejsze bo spędzało mi to sen z powiek zwłaszcza zimą)
  • są gładkie w dotyku
Wyczytałam że nie widać efektu po pierwszej kuracji ale ja widzę  :)

A i chciałam się pochwalić moją paczuszką , oczywiście już rozpakowana bo jak tylko oddał mi ja kurier to sie do niej dopadłam :D
A oto co w niej było:

Parafina oczywiście była twarda ale ją od razu wrzuciłam do parafiniarki.

A tak wyglądała w innym stanie skupienia.
Waciki bezpyłowe


 Żel Cover 15 ml


A tak wygląda kolorek, oczywiście to jeszcze mój stary bo nowego jeszcze nie chciałam otwierać.


Oliweczka dla mojej siostrzyczki


I gratisy :D myślałam że będą dwa a są trzy :)


I na koniec bałagan w moim kuferku.

13 komentarzy:

  1. Po co śpisz w folii aluminiowej? :)oleje raczej Ci nie pobrudzą poduszki :) efekty są zależne od oleju :) niekiedy są widoczne niemalże od razu. Zazwyczaj jest tak, że po kilku miesiącach widać dobitne rezultaty ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. wczoraj taką radę usłyszałam więc spróbowałam :)

      Usuń
  2. U mnie tez czasem pojawia sie balagan w kuferku hehe :)

    OdpowiedzUsuń
  3. oleje coraz bardziej jednak mnie kuszą :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. to zdecyduj się wreszcie , polecam :)

      Usuń
  4. Ja chcę taki kuferek ! ; D
    Zazdroszczę Ci go <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To są lata zbierania , wolę nie myśleć ile władowałam w jego zawartość

      Usuń
  5. Ja właśnie tez muszę zacząć olejować włosy, bo po zimie mam je straszne..

    OdpowiedzUsuń
  6. ooo przydałaby mi się taka parafiniarka <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. fajna sprawa polecam najtaniej jest w Activie :)

      Usuń
  7. to no nie jest bałagan kochana tylko artystyczni nieład:)wiem co mowię bo też takowy "przejściowo"mam:D
    ja też juz po pierwszym zastosowaniu widziałam roznice w olejowaniu włosów ale żadnej foli nie używam,tylko zaplatam warkoczyki na noc:)
    dużo dobrego słyszałam o parafinie, a Tobie jak służy??


    dziękuję za miłe slowa do moich zdjęć:)x

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no tak artystyczny nie ład :) w sumie wiem co jest gdzie mój specjalny system. Te warkoczyki , to świetny pomysł muszę wypróbować.Co do parafiny to ja nadużywam kremu do rąk więc nie widziałam różnicy, co innego w przypadku stóp, krótko mówiąc polecam :)

      Usuń